|
Polemika z przesądami religijnymi i racjonalistycznymi oraz kłamstwami na temat astrologii i ezoteryki
SŁOWNICZEK-POLEMICZEK
CZYLI
(obawiam się, że) całkowicie daremna walka z wiatrakami napędzanymi przez ignorancję i kompromitującą niewiedzę oraz z w pełni świadomym okłamywaniem bezkrytycznego społeczeństwa
Nauka dostarcza wiedzy pewnej, ale nie pełnej
- dr Stanisław Bajtlik, astronom
W Polsce przyjęło się sądzić, że astrologia jest oszustwem, groźną, destrukcyjną sektą, systemem dziwacznych, irracjonalnych wierzeń, przesądem, zabobonem, antynauką, gazetowymi wróżbami dla Baranów i innymi podobnymi bzdurami. A to nieprawda, bo
"Astrolog" to oficjalnie zarejestrowany i legalny zawód!!!
Zawód "astrolog", figuruje w oficjalnym "Informatorze o zawodach", dostępnym na stronie www.praca.gov.pl. Dokument ten jest zgodny z cywilizacyjnymi wymogami Unii Europejskiej.
Informator ten został opracowany przez Centralny Instytut Ochrony Pracy wspólnie z Ministerstwem Pracy i Polityki Socjalnej, Bankiem Światowym i British Council.
Jeśli więc ktoś próbuje zwalczać astrologię lub wyszydzać astrologów ośmiesza się, bo robi z siebie pajaca, walczącego z legalnym zjawiskiem.
Wrogowie astrologii i wszelkich innych zjawisk, których nauka nie potrafi wyjaśnić, a religia zwalcza jako zagrażającą jej prawdę proszeni są o regularne zaglądanie do mojego bloga astrologicznego, gdzie przeniosłam hasła ze Słowniczka-polemiczka.
W nowym blogu będą zamieszczane polemiki z najgłupszymi twierdzeniami, jakie udało mi się znaleźć na stronach parafialnych i racjonalistyczno-sceptycznych (proszę wybaczyć, że wymieniam je jednym tchem, ale w moim mniemaniu ich autorzy reprezentują ten sam poziom intelektualno-duchowy). Właściwie nie powinnam z nimi polemizować, ponieważ ich akrobacje umysłowe urągają logice i ludzkiej inteligencji, skoro jednak od czasu do czasu znajduję w mojej skrzynce pocztowej kategoryczne żądanie, żebym ustosunkowała się do tej czy innej bzdury rodem z przeróżnych portali, biuletynów, ośrodków sceptyczno-racjonalistycznych czy apologetycznych, stron parafialnych lub z Radia Maryja, wnioskuję z tego, że pewne kwestie należy dokładnie wyjaśnić.
Czytelnika proszę o jedno: o uważne przeczytanie (i samodzielne przemyślenie) tego, o czym piszę. Nie jest moją intencją toczenie wojen z prawdziwą nauką i prawdziwymi naukowcami (którymi fanatyczni sceptycy bynajmniej nie są), nie zwalczam również autentycznej duchowości, mistycyzmu ani wiary w Boga. Jestem natomiast wrogiem głupoty, prymitywizmu i bezmyślności, dlatego występuję przeciwko instytucjonalnemu sceptycyzmowi i religii, które w moim przekonaniu służą odciąganiu od Boga i prawdziwej wiedzy, ogłupianiu oraz totalitarnej kontroli umysłów, a swoją ofertę kierują do najbardziej prymitywnych i fanatycznych przedstawicieli społeczeństwa.
Prawdziwa nauka i wielcy uczeni są nam bardzo potrzebni, jednak jest to tylko połowa tego, czego potrzebuje zdrowe społeczeństwo. Drugą połową powinna być zdrowa, wolna i niezakłamana duchowość. Nauka i logika podlegają władzy lewej półkuli mózgu. Mistycyzm jest domeną prawej półkuli mózgu. Cała, trudna sztuka polega na tym, żeby ludzkość przestała się wreszcie dzielić na półgłówków lewopółkulowych i półgłówków prawopółkulowych, wiecznie toczących ze sobą zacięte wojny, lecz by powstało społeczeństwo ludzi w pełni sprawnych intelektualnie i zdrowych duchowo, a więc posługujących się skutecznie całymi mózgami (w rzeczywistości owi "racjonaliści" nie kierują się własnym rozumem, lecz - często ślepą i fanatyczną - wiarą w słowa dość miernych autorytetów naukowych, a "wierzący" nie kierują się sercem ani wiarą w Boga, lecz wyuczonymi od najwcześniejszego dzieciństwa naukami religijnymi, tak więc jedni są warci drugich).
To nie wielcy uczeni tworzą konflikty, to nie oni opluwają astrologię i inne dziedziny wiedzy ezoterycznej. Robi to drugo- lub trzecioligowe oszołomstwo naukawe, bez znaczącego i godnego szacunku dorobku intelektualnego oraz cała zgraja pseudointelektualnych nuworyszy.
Świat nie jest biały ani czarny. Nie jest również czarno-biały ze wszystkimi odcieniami szarości. Nasza rzeczywistość jest wielobarwna, więc nie zachowujmy się jak ślepcy lub daltoniści, którzy sami nie widzą, a co gorsze nie pozwalają widzieć innym.
Czas najwyższy zacząć dostrzegać, że wizja naukowo-sceptyczna jest tylko jedną połową rzeczywistości, a wizja religijno-mistyczna drugą połową. Dopiero połączenie obu tych połówek stworzy pełną i doskonałą całość. Zamiast więc walczyć ze sobą należy odrzucić to, co złe i głupie, poszukać tego, co mądre w obu systemach i połączyć je w harmonijną całość.
Sama nauka może stworzyć pozbawiony sumienia, odhumanizowany i sztuczny świat ludzi-cyborgów. Do czego jest zdolna sama religia mieliśmy już okazję przekonać się w średniowieczu. Czas przestać prowadzić podobne, połowiczne eksperymenty i zacząć dążyć w kierunku prawdziwego, pełnego rozwoju, który harmonijnie połączy wiedzę naukową ze świadomością duchową.
Polecany link: AstroWikipedia
Słowniczek-polemiczek
został przeniesiony na astro-blog.
| Powrót do strony startowej Polemik |
| Słowniczek-polemiczek
| Polemika I
| Polemika II
| Polemika III
| Polemika IV
| Polemika V
| Polemika VI
| Polemika VII |

Na górę strony
| Index
| Home
| Astronomia
| Astrologia
| U astrologa
| Czym jest horoskop
| List od Boga
| Reinkarnacja
| Ślepy przypadek czy karma?
| Wiek duszy
| Budzik
| Biblia
| Wiara
| Medytacja
| [Ir]racjonalizm
| Era Wodnika
| Przepowiednie
| Sekty?
| FAQ
| O mnie
| Bibliografia
| Cytaty
| Kot i rybka
| Linki i banery
| Polemiki
| Fałszywe nauki duchowe
| Teksty przyjaciół |
| Księga Gości
| Forum dyskusyjne
| Blog ezoteryczny
| Blog astrologiczny
| Blog codzienny |
| Mapa serwisu i nowości na stronie
| KONTAKT|
Copyright (C) by Maria Sobolewska 2001 - 2008.
Rozpowszechnianie moich tekstów, w całości lub we fragmentach, zarówno w zapisie elektronicznym jak i na papierze, wymaga mojej zgody.
|