|
Jeśli wierzysz w to, że ludzkim losem rządzą "gwiazdy", to znaczy, że zakładasz, że nie masz na nic wpływu, bo wszystko zostało z góry zaplanowane, postanowione i zapisane "w niebie". W tej sytuacji nie pozostaje ci nic innego, jak tylko biernie czekać na zrealizowanie się twojego przeznaczenia. Jeśli wierzysz w te bzdury, to z całą pewnością do niczego w życiu nie dojdziesz, ponieważ zmarnujesz je na bierne czekanie na cud lub na "zrządzenie losu" Każde niepowodzenie wyjaśnisz sobie wtedy jako uleganie działaniu "siły wyższej", której nie można się przeciwstawić. Nie masz wykształcenia? Nic dziwnego, to nie twoja wina, bo to jest zapisane w gwiazdach i tak miało być. Poślubiłaś pijaka i łajdaka? Takie było twoje przeznaczenie. Nie masz pieniędzy? Dzieci zeszły na złą drogę? Porzucił cię piąty z kolei mąż? Chorujesz? Jasne, tak chciały gwiazdy. Ale może teraz coś się zmieni i zdarzy się cud? Może jednak w gwiazdach zapisane jest bogactwo i szczęście?
A ty, poszukiwaczu bogactwa wiszącego w niebie, czyżby na chmurce? Nie wiem mój miły, czy będziesz bogaty, ponieważ astrologia nie służy do wróżenia "co się zdarzy", lecz do doradzania przy podejmowaniu samodzielnych decyzji. Astrolog odczytuje tzw. "jakość czasu" lub przygląda się cyklom życia klienta i ocenia "potencjały". Mogę spróbować ocenić, czy jesteś z natury pracowity i obowiązkowy, bo to może pomóc mi przewidzieć, czy chętniej poświęcasz się wykonywaniu obowiązków, czy też wolisz leżeć na kanapie. Jednak o wiele prościej będzie, jeśli sam to uczciwie przeanalizujesz. Jeśli wolisz się wylegiwać, to z całą pewnością niczego się nie dorobisz ciężką pracą. W tej sytuacji pozostaje ci tylko liczyć na wygraną na loterii. Mogę ocenić prawdopodobieństwo wygrania, ale tak naprawdę mimo najbardziej nawet sprzyjających układów planetarnych fortuna może przejść ci koło nosa, jeśli nie będziesz wewnętrznie gotowy do tego, by stać się bogaty i szczęśliwy. Jeśli nie będziesz gotowy wewnętrznie, to nawet jeśli wygrasz, zaraz potem wszystko stracisz. Jak więc widzisz nie jest to zależne od gwiazd, lecz od ciebie, a właściwie od twojej podświadomości. Podobnie jest z mężczyzną twojego życia. Jeśli masz w podświadomości niewłaściwy "wzorzec mężczyzny", to w dniu sprzyjającym spotkaniu wielkiej miłości spotkasz kreację twego wzorca. Jeśli twój wzorzec jest pijakiem to spotkasz pijaka, jeśli jest domowym bokserem, to będzie cię bił, jeśli jest zimny i obojętny, to taki właśnie stanie na twojej drodze. Jeśli nie pracujesz nad sobą, to właśnie taki może być "mężczyzna twojego życia". Chcesz to zmienić? To pracuj nad sobą. Poddaj się psychoterapii, zacznij medytować, naucz się jogi itp. (więcej informacji na ten temat znajdziesz w linkach). Gdy to zrobisz, dowiesz się, że na cud trzeba świadomie zapracować i że samo nic z nieba nie spadnie. A jeśli chodzi o "szczęście"... Co to właściwie jest to "szczęście"? To tylko złudzenie, mit popkultury, czyli chimera, za którą gonią wszyscy głupcy i zawsze się rozczarowują tym, co znajdują. To oczywiste, że głupi człowiek zawsze będzie nieszczęśliwy, bo każdy jest kowalem swojego losu. A co może "wykuć" głupiec? Na pewno nic dobrego. W życiu nie należy szukać czegoś tak iluzorycznego jak szczęście, zwłaszcza, że nikt nie wie co to właściwie jest. Ktoś, kto deklaruje, że szuka szczęścia jest od jego osiągnięcia bardzo daleko. Jest jak ćma lecąca do ognia. Nie znajdziesz "szczęścia" dopóki nie odkryjesz sensu życia.
|