Strona najlepiej prezentuje się w rozdzielczości 1024x768

GABINET ASTROPSYCHOLOGII MARII SOBOLEWSKIEJ ZAPRASZA

| Index | Home | Astronomia | Astrologia | U astrologa | Czym jest horoskop | List od Boga | Reinkarnacja | Ślepy przypadek czy karma? | Wiek duszy | Budzik | Biblia | Wiara | Medytacja | [Ir]racjonalizm | Era Wodnika | Przepowiednie | Sekty? | FAQ | O mnie | Bibliografia | Cytaty | Kot i rybka | Linki i banery | Polemiki | Fałszywe nauki duchowe | Teksty przyjaciół |
| Księga gości | Forum dyskusyjne | Blog ezoteryczny | Blog codzienny |
| Mapa serwisu i nowości na stronie | OFERTA | KONTAKT |






























CZYM JEST HOROSKOP?

[Jest to zupełnie nowa wersja tekstu, który znajdował się tu wcześniej]
[Maria Sobolewska, 21 maja 2007 r.]


Profesjonalny horoskop to taki, który precyzyjnie i jasno opisuje zasady naszej indywidualnej gry z losem, daje pojęcie o atutach, jakimi dysponujemy, a także wskazuje na to, czego powinniśmy się nauczyć. Co w sobie rozwinąć a czego unikać aby stawać się mistrzami swojego rozdania - Wojciech Eichelberger

Stłucz pan termometr, a nie będziesz pan miał gorączki - Lech Wałęsa

Spal pan swój horoskop, a nie będziesz pan miał problemów - Maria Sobolewska (czyli ja) :)

Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję - David Coleman


Zacznę od tego, czym horoskop nie jest.

Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ HOROSKOPAMI ANI ASTROLOGIĄ NIE SĄ TE WSZYSTKIE WRÓŻBY DLA BARANÓW I INNYCH ZODIAKALNYCH ZWIERZAKÓW, DRUKOWANE W KOLOROWYCH CZASOPISMACH.

Prawdziwy horoskop wygląda tak i żeby go obliczyć trzeba znać dzień, miesiąc, rok, miejsce oraz dokładną do 15 minut godzinę urodzenia osoby, dla której go wyliczamy. Jest chyba rzeczą oczywistą, że w przypadku horoskopów gazetowych spełnienie tych warunków jest zupełnie niemożliwe.

Istnieją różne odmiany astrologii, a co najważniejsze każdy astrolog ma inne podejście do tego, jaka jest jego rola i jak interpretować horoskop.

Astrologię zachodnią można podzielić na egzoteryczną, nie widzącą niczego niewłaściwego we wróżeniu i astrologię ezoteryczną (oraz wywodzącą się z niej astrologię humanistyczną), zajmującą się wyłącznie diagnozowaniem i doradztwem psychologicznym oraz astroterapią.

Wielu astrologów godzi się na rolę wróżbitów, ponieważ nie widzą w tym nic niewłaściwego. Mało tego, najczęściej uważają oni, że na tym właśnie polega ich rola. Klient nasz pan, więc oczywistym się wydaje, że astrolog musi spełniać jego oczekiwania i dostarczać mu tak pożądanych przepowiedni. Wygłaszają więc swoje werdykty, wierząc w to, że tak właśnie czynić należy i że do tego są powołani.

Jakość, czyli prawdziwość tych przepowiedni zweryfikuje dopiero bliższa lub dalsza przyszłość, a więc klient musi w nie uwierzyć na słowo i podjąć ryzyko realizacji rad i zaleceń, które zostaną mu udzielone. Wiele osób zdziwi się pewnie, gdy powiem, że te "proroctwa" bynajmniej nie pochodzą z gwiazd, bo ich z horoskopu w ogóle odczytać się nie da. Powiem więcej - podając gotowe rady i rozwiązania osoba wróżąca bezpardonowo ingeruje w cudzą karmę i los, zwalniając klienta z odpowiedzialności za swój osobisty rozwój, a co gorsze, nakłaniając go do podejmowania konkretnych działań i decyzji. Jeśli ktoś traktuje to tylko jako inspirujące, ale niezobowiązujące rady i kieruje się w życiu własnym rozumem, to wszystko w porządku. Ale jeśli bezrefleksyjnie wciela w życie wszystkie otrzymane zalecenia, nie powinien się zdziwić, jeśli narobi sobie kłopotów.

Tak pojęta (jako wróżbiarstwo) astrologia to w najlepszym razie jej tzw. "egzoteryczna", wręcz jarmarczna, bardzo przyziemna i niewiele bardziej rozumna odmiana, niż gazetowe "horoskopy". Wizyta u takiego astrologa nie nauczy cię niczego poza biernym poddaniem się losowi, a co gorsze może zainfekować cię lękiem, wynikającym z wiary w przemożną władzę fatum. Z całą pewnością taki astrolog nie przekaże ci żadnej życiowej mądrości ani nie pomoże ci w zrozumieniu praw rządzących ludzkim życiem.

Są też zupełnie nieodpowiedzialni astrolodzy, którzy z horoskopu wieszczą nieodwołalne wyroki losu, jak na przykład bezdzietność z powodu Saturna w piątym domu, staropanieństwo za sprawą tegoż Saturna w domu siódmym lub na podstawie tranzytów planet przepowiadają ludziom rychłą śmierć, rozwód, tragiczny wypadek i inne kataklizmy. Zapewniam wszystkich, że taka interpretacja jest zupełnie niewłaściwa i świadczy o astrologicznym nieuctwie, a co gorsze o zupełnym braku odpowiedzialności. Poza tym zapewniam, że żadnych nieuchronnych nieszczęść nie ma nie tylko w zapisie horoskopu, ale również nie są one wpisane w przeznaczenie. Tak zwane wypadki to nic innego, jak gwałtowne rozładowania nie uleczonego w porę napięcia psychicznego, frustracji i konfliktów wewnętrznych. Każde potencjalne zagrożenie można przetransformować na inny poziom, trzeba tylko wiedzieć jak tego dokonać. Takie działanie nazywa się "alchemią" lub "magią" (tą prawdziwą, nie mającą nic wspólnego z prymitywnym "czarowaniem"). Horoskop może odpowiedzieć na pytania jak to zrobić i udzielić praktycznych rad.

Jedna z zasad ezoteryki mówi: "Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu". Znaczy to, że nic nie może wydarzyć się przez przypadek. Każde, zarówno dobre, jak i złe wydarzenie ma swoją przyczynę, za którą stoi nasze świadome lub nieświadome, mądre bądź głupie działanie. Rolą astrologa ezoterycznego jest pokazanie klientowi praw rządzących życiem i uświadomienie mu, jakie energie działają obecnie w jego życiu i jak z nimi postępować, żeby być graczem, a nie pionkiem na szachownicy życia.

Większość ludzi żyje zupełnie nieświadomie. Można śmiało powiedzieć, że są oni duchowo uśpieni i poruszają się jak lunatycy. Są popychani przez fale losu, któremu nie potrafią się przeciwstawić i podlegają sile inercji. Zamiast kierować własnym losem pozostają we władzy społecznych przesądów i takich narzędzi zniewolenia, jak religia, tradycja, kultura, nauka czy polityka. Ludzie ci nie rozumieją, dlaczego raz spotyka ich coś dobrego, a innym razem wszystko wali się w gruzy, dlaczego raz są zdrowi, a innym razem chorzy, raz są szczęśliwi, a raz płaczący, dlaczego pobrali się z wielkiej miłości, która po latach zamieniła się w dziką nienawiść... Wydaje im się, że życie coś im daje w prezencie, a zaraz potem im to zabiera. Wierzą, że skoro ich życiem rządzi nieprzewidywalny kaprys, to najlepiej co jakiś czas udać się do wróżki, żeby poznać przyszłość i dowiedzieć się, co ich czeka. Żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy poszukać prawdziwej wiedzy, która pomoże im zrozumieć, dlaczego w ich życiu zdarza się to, co się zdarza i jak postępować, żeby odmienić swój los.

Przyszłość jest niezapisaną kartą. Podejmując decyzje sami na bieżąco tworzymy zalążki przyszłości. Im bliższa przyszłość, tym łatwiejsza do odczytania, ale i to, co w niej wydaje się już ukształtowane zawsze może ulec nagłej zmianie. Na pewno nie można stając nad kołyską noworodka przepowiedzieć mu całego życia. To jest zupełnie niemożliwe. Możliwe jest natomiast ujrzenie jego ogólnego planu nauki na dane wcielenie, czyli charakteru konfliktów wewnętrznych, z którymi będzie musiał się skonfrontować i z którymi będzie musiał sobie poradzić.

Jeśli szukasz mądrości i odpowiedzi na pytanie, dlaczego wciąż wpadasz w te same życiowe pułapki oraz jeśli chcesz się dowiedzieć, jak ten stan rzeczy zmienić, udaj się do astrologa ezoterycznego lub humanistycznego, który niczego ci nie wywróży, lecz wyjaśni ci, dlaczego rzeczy dzieją się tak, a nie inaczej oraz pokaże ci, czego musisz się w życiu nauczyć, gdzie trzeba zmądrzeć, dojrzeć lub stać się bardziej odpowiedzialnym. Bo szczęście i nieszczęście nie są zapisane w gwiazdach, to my sami musimy swoje szczęście mozolnie wykuwać dzięki ciężkiej i świadomej pracy nad sobą i swoim charakterem. Świat jest lustrem, które odbija nasze własne wnętrze, nadając im formę zewnętrznych zdarzeń, pozytywnych lub negatywnych.

Według znanego amerykańskiego astrologa Stevena Arroyo horoskop jest mapą umysłu i obrazem karmy: "horoskop pokazuje, jakimi jesteśmy teraz, na skutek tego, co myśleliśmy i czyniliśmy w przeszłości". Horoskop jest więc narzędziem diagnostycznym, pozwalającym stwierdzić, jacy jesteśmy i nad czym musimy pracować, żeby się zmienić. Steven Arroyo nawet nie wspomina o tym, że może on służyć do wróżenia lub wieszczenia przyszłości. Nie sugeruje również, że gwiazdy mają nad ludźmi jakąkolwiek władzę, że zsyłają na kogokolwiek szczęście lub pecha lub że to ich oddziaływania są odpowiedzialne za nasze szlachetne bądź niegodziwe postępowanie.

Ezoterycy mówią, że horoskop pokazuje "jakość czasu" podczas której nastąpiły narodziny człowieka lub początek badanego zjawiska. Pojęcie jakości czasu pewnie nie jest zbyt zrozumiałe, jako że przywykliśmy traktować czas wyłącznie w kategoriach ilościowych. My go po prostu odmierzamy, w ogóle nie zastanawiając się nad jego jakością. Tymczasem każda rzecz dająca się odmierzać musi mieć również swoją jakość. W starożytności bardziej interesowano się jakością, niż ilością czasu. Gdy się nad tym zastanowić, można dostrzec, że w historii świata wyraźnie widać korelację wydarzeń z jakością czasu. W tym samym czasie, w bardzo odległych i odmiennych pod względem kultury miejscach wydarzały się podobne rzeczy, na przykład ludzkość ogarniało istne szaleństwo wędrówek ludów, cały świat pogrążał się w ciemnocie intelektualnej lub przeciwnie, następował rozkwit nauk. Czasem nazywamy to prawem serii, gdy np. w tym samym czasie obserwujemy serię katastrof lotniczych lub komunikacyjnych.

Ta "jakość czasu" koreluje ściśle z "jakością duszy" właściciela horoskopu. Horoskop jest więc tylko narzędziem pomiarowym, a nie przyczyną istniejącego stanu rzeczy, podobnie jak termometr, który mierzy, a nie wywołuje gorączkę.

Hinduski mistyk, Paramahansa Yogananda w "Autobiography of a Yogi" tłumaczył, jak należy rozumieć horoskop:

Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

Nasz horoskop jest naszym i tylko naszym dziełem. To my sami ukształtowaliśmy go w taki właśnie sposób i jeśli narzekamy na swój los, musimy pamiętać, że w myśl biblijnej zasady, która mówi "co zasiałeś to i żąć będziesz" stanowi on wyłącznie rezultat naszej karmy, a więc przeszłych myśli oraz czynów. Skoro mieliśmy dość wolności, by dawniej czynić co chcieliśmy, mamy teraz równie dużo wolności, aby to zmienić.

Życie możemy wyobrazić sobie jako grę w pokera. Gracze zasiadają do stolika i otrzymują takie karty, jakie przypadły im w danym rozdaniu. Jedni otrzymują dobre karty, a inni kiepskie. Jednak ostateczny wynik niekoniecznie zależy od tego, co kto otrzymał, lecz od tego, jak będzie grał dalej i jak sobie poradzi w trudnych sytuacjach.

Horoskop pokazuje stan wyjściowy, czyli tę sytuację, od której wszystko się w naszym życiu zaczyna.

Łatwo możemy się zgodzić z tezą, że otrzymanie dobrych kart na początku gry nie jest żadną wróżbą na przyszłość ani niczego nie przesądza. Ktoś, kto otrzymał świetne karty może uznać, że wygraną ma już w kieszeni, więc nie musi się wysilać. To z kolei może sprawić, że przestanie się starać i nie podejmie właściwych działań we właściwym czasie.

I odwrotnie - ktoś, komu przypadły bezwartościowe karty zrobi wszystko, żeby rozegrać tę partię najlepiej jak to możliwe i ku zdumieniu całego świata odniesie wspaniałe zwycięstwo nad swoimi przeciwnikami.

To nie karty decydują o tym, jaki będzie przebieg i finał gry. To, że karty nie mają władzy nad grą ani nad graczami jest oczywiste i zrozumiałe dla każdego. Ale z jakiegoś powodu ludzie skłonni są wierzyć, że taką władzę posiadają planety oraz gwiazdy stałe i że to one decydują o naszym życiu. A przecież wiara we wpływ gwiazd na nasz charakter i los jest takim samym absurdem, jak wiara we władzę kart nad grą.

Myślenie ezoteryczne pozwala lepiej zrozumieć prawa rządzące światem, warto więc się z nim zapoznać.

Wszystko na tym świecie składa się z dwóch przeciwnych biegunów oraz nieustających przypływów i odpływów. Po dniu następuje noc, po nocy dzień, po okresie aktywności przychodzi czas snu, a następnie przebudzenie i kolejny okres aktywności, analogicznie po aktywnym życiu nastaje czas wyciszenia, czyli przejście do innego świata, a następnie ponowne narodziny. I tak w nieskończoność, aż dusza wykona cały przeznaczony jej plan nauki. Nieprzerobione do końca życiowe lekcje przechodzą na kolejne wcielenie i czekają na ich konstruktywne przyswojenie. Według nauk ezoterycznych śmierć nie istnieje. Jest ona tylko jednym z etapów, przez które przechodzimy w swoim rozwoju. Śmierć jest więc tylko odpływem, okresem wycofania i braku aktywności, a więc czymś w rodzaju snu, po którym następuje przebudzenie do kolejnego życia.

Gdy mówimy o dwubiegunowości musimy też wspomnieć o determinizmie i wolności. Te dwa zjawiska również stanowią dwa przeciwstawne bieguny tej samej zasady. Każdy biegun jest przeciwieństwem drugiego, ale jednocześnie nie mogą one istnieć w oderwaniu od siebie. W rzeczywistości przeciwieństwa są tym samym. Tak jak nie ma zdrowia bez choroby, dobra bez zła i światła bez ciemności, tak nie ma wolności bez determinizmu i odwrotnie. Ktoś, kto chce osiągnąć wolność musi podporządkować się prawu, w przeciwnym wypadku doprowadzi do zupełnej destrukcji, za co będzie musiał zapłacić wysoką cenę.

Każdy z nas jest częścią większej całości, której musi służyć podobnie jak poszczególne komórki ciała muszą być podporządkowane dobru całego organizmu. Oczywiście, komórka może wyrwać się na pełną wolność i działać samowolnie, nie licząc się z dobrem organizmu, do którego należy, tylko że wtedy mamy do czynienia z nowotworem. Jak widać nie jest to korzystne, również dla tej komórki, która doprowadzając do śmierci całości sama również ginie.

Człowiek, który z pogardą i demonstracyjnie depcze prawa tego świata z reguły kończy marnie, nie jako istota wolna, lecz jako niewolnik, ponieważ zazwyczaj kończy w więzieniu, a w skrajnym przypadku nawet na szubienicy.

Ezoteryka uczy: "poznaj samego siebie" (mikrokosmos), a że zasada nadrzędna brzmi "jak na górze, tak na dole" (makrokosmos), poznanie siebie samego oznacza automatycznie poznanie praw uniwersalnych. Paradoksalnie, podporządkowanie się im i ich zaakceptowanie prowadzi do wolności. Wolnym można być tylko wtedy, gdy działa się w zgodzie z prawami Wszechświata. Crowley powiedział: "Każdy człowiek powinien być jak gwiazda i poruszać się po swojej orbicie". Możesz być podziwianą gwiazdą, ale musisz trzymać się wyznaczonego toru. Jeśli go opuścisz spowodujesz tarcie, a ono z kolei stanie się przyczyną cierpienia lub choroby. Świat się od tego nie rozpadnie, ale twój los może być marny.

Determinizm przejawia się w postaci przeznaczenia, a ono z kolei jest rezultatem prawa przyczyny i skutku (karmy). Musimy zaakceptować stan początkowy (płeć, kolor skóry i oczu, kraj, w którym się rodzimy, rodziców, których otrzymujemy, stan majątkowy i społeczny, ewentualne kalectwo itp., czyli to przykładowe "początkowe rozdanie kart") i skonfrontować się z tym, co przeznaczono nam w tym wcieleniu do przepracowania i nauczenia się. Przeznaczeniem jest właśnie plan nauki. Jeśli właściwie wywiązujemy się z tego zadania (czyli uczymy się, a najlepiej jeśli robimy to świadomie i z radością), wtedy zyskujemy znaczny margines swobody. Żadna siła wyższa ani żadne kosmiczne energie nie decydują za nas, w jaki sposób podchodzimy do zadań, jaką metodą i w jakim tempie je rozwiązujemy. W tym względzie mamy absolutną wolność. Wszystkie nasze decyzje są decyzjami w pełni suwerennymi.

Każda wolna decyzja, dobra lub zła, zmienia nasze przeznaczenie, a więc i przyszłość. W rzeczywistości nie ma "złych" decyzji, ponieważ każda stwarza możliwość uczenia się czegoś nowego. Przysłowie mówi nawet, że najwięcej uczymy się właśnie na błędach. A więc z tego punktu widzenia nie są one wcale błędami, lecz nowymi ścieżkami. Zamiast więc narzekać i robić sobie wyrzuty powinniśmy się cieszyć, że z każdym krokiem przybliżamy się do celu.

Zrozumienie tych zasad pozwala wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za wszystko bez wyjątku, co nas w życiu spotyka. Teraz już nie możemy zwalać odpowiedzialności na zły horoskop, ciężkie tranzyty, pecha, złe dzieciństwo, społeczeństwo, polityków, bakterie ani wypadki. Człowiek rozumiejący Prawo wie, że sam jest kowalem własnego losu i że w pełni jest odpowiedzialny również za swoje własne zdrowie. Choroby ani wypadki nie spadają na nikogo z nieba. To my sami je na siebie sprowadzamy łamiąc Prawo. Z tego punktu widzenia choroba lub wypadek są znakiem od losu, który w ten sposób stara się skorygować nasze postępowanie i sposób myślenia. Gdy znów staną się one prawidłowe choroba, będąca w rzeczywistości symptomem "grzechu" wobec obowiązujących we Wszechświecie zasad zniknie bez śladu.

Horoskop urodzeniowy, uchwycony w momencie narodzin pozwala odczytać uwarunkowania karmiczne. Ponieważ jednak planety nie stoją w miejscu, lecz pozostają w stałym ruchu na orbicie, horoskop tzw. tranzytowy możemy wyobrazić sobie jako rodzaj wielkiego zegara, którego wskazówkami są planety. Nasza karma jest zapisana na niezmiennej mandali urodzeniowej, a krążące planety odmierzają czas od naszego urodzenia, wskazując "jakość czasu" właściwą do podejmowania zadań i nauki na określonym polu życia. Planety ani inne rzekome wpływy kosmiczne nie decydują o niczym ani niczego nie powodują. Między ruchami planet a zdarzeniami z naszego życia nie ma żadnych powiązań przyczynowo-skutkowych, natomiast zachodzą między nimi powiązania synchroniczne, pozwalające odczytać bieżącą "jakość czasu".

Rozwój osobisty każdego człowieka musi być jego świadomym wyborem. Astrolog może pomóc w zrozumieniu jego uwarunkowań karmicznych, problemów psychologicznych i zmieniającej się stale jakości czasu, ale nie może zdjąć z klienta odpowiedzialności za jego los, nie może też (a nawet nie powinien) go programować swoimi werdyktami dotyczącymi rzekomo nieuchronnych zdarzeń. Dlatego astrologowi nie wolno wróżyć ani przewidywać przyszłości, bo ta zależy tylko od działań klienta. Każdy jest kowalem własnego losu, ale jeśli ktoś czuje, że nie ma wpływu na swoje życie, wtedy powinien udać się po poradę. Znaczy to, że nie może znaleźć właściwej ścieżki, którą powinien podążać. Astrolog może pomóc mu w tych poszukiwaniach, pod warunkiem oczywiście, że potrafi uszanować wolną wolę człowieka.


Zapraszam również do odwiedzenia mojego Słowniczka, w którym znajdziecie hasła objaśniające wiele zagadnień związanych z astrologią i ezoteryką.


Na górę strony


Szukasz książek, cytatów itp.? Użyj

Księga gości &
Forum dyskusyjne

Powiadamiacz
Powiadom przyjaciół o moim serwisie!
powiadom.4free.pl

MozillaPL.org Pobierz Firefoksa! Thunderbird - zapomnij o wirusach i spamie! Download Opera
Grafika użyta na tej stronie pochodzi z:


| Index | Home | Astronomia | Astrologia | U astrologa | Czym jest horoskop | List od Boga | Reinkarnacja | Ślepy przypadek czy karma? | Wiek duszy | Budzik | Biblia | Wiara | Medytacja | [Ir]racjonalizm | Era Wodnika | Przepowiednie | Sekty? | Polemiki | Fałszywe nauki duchowe | Teksty przyjaciół | Bibliografia | Cytaty | FAQ | Linki i banery | Księga gości | Forum dyskusyjne |Blog | O mnie | Kot i rybka | OFERTA | KONTAKT |

Copyright (C) by Maria Sobolewska 2001 - 2007.
Rozpowszechnianie moich tekstów, w całości lub we fragmentach, zarówno w zapisie elektronicznym jak i na papierze, wymaga mojej zgody.

Analiza oglądalności witryny